26.06.2015

idk~

Powinnam być już dawno, nie wiem, kiedy ostatnio tu byłam, ale naprawdę dawno temu. Przepraszam, ale chyba nie potrafię mieć bloga. To nawet nie jest tak, że nie mam czasu, ale jakoś tak zawsze znajdzie się coś ważniejszego, robię sobie wieczne wymówki. Posty będę wstawiać teraz pewnie tak raz na dwa, trzy miesiące. Ale przynajmniej będę. Mam nadzieję, że nikt nie odbiera tego tak, że ja nie lubię już lalek, bo to nie tak, kocham moje lalki, ale zniszczyłam je, i nienawidzę siebie za to. Staram się je trochę podratować nowymi ubrankami, jakimiś sesjami, ale to tylko pogarsza sprawę. Ja chyba po prostu się do tego nienadaję i tyle. Szukam jakiejś pasji zamiennej, ale jestem chyba zbyt przywiązana do lalkarstwa. Mam takiego mega doła, że nic nie potrafię zrobić z tym. I nie wiem czy iść w kierunku szycia, lalek, fotografii czy może zupełnie innym. Chciałabym nauczyć się tyle rzeczy, ale zupełnie nie wiem jak się za to wziąć. I coraz bardziej zaczynam tkwić w przekonaniu, że jestem zbyt głupia, nieutalentowana, leniwa żeby być tym kim chcę, i nigdy nie będę. Mam wrażenie, że marnuję najlepsze lata życia, bo później liceum, matura i na nic nie będzie czasu. A ja tylko siedzę bezmyślnie, a mogłabym robić wszystko. Ale nie potrafię. 

Lie jest od dzisiaj oficjalnie na sprzedaż. Jej koszt to tak 200-280 (do negocjacji). Mniej więcej tyle za nią dałam, nic w niej nie zmieniałam, więc myślę że to dobra cena. Jest to dal Lipoca. Jest nieuszkodzona, w dobrym stanie, jedynie stockowy wig jest troszeczkę pokudłacony. Nie mam jej stocka, ale mogę dożucić stock dala Hanaayame.

Wstawię tylko jedno, symboliczne zdjęcie żeby nie było. Jeśli będę miała morywację to może jeszcze przed wyjazdem coś mi się uda wypocić i wstawić. Oby...

........


4 komentarze:

  1. zatłukę, na śmierć. Nie dojedziesz do domu, tym bardziej do obozu. Zobaczysz, umrzesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O co chodzi? Myślałam, że ty i Hollie to przyjaciółki :/

      Usuń
  2. Przepraszam, nie bij ;-; to tak samo się napisało. Ja... Ja kopnęłam klawiaturę i tak wyszło, nie zabijaj mnie, bo umrę na śmierć :c

    OdpowiedzUsuń
  3. Wrażenie, że do niczego się nienadajesz, lalki nie są dla ciebie, niszczysz je... Też tak miałam. Sądzę, że wiele osób tak miało, ma lub będzie mieć. Na szczęście to minie, zobaczysz ;3 Może spróbuj najpierw zabrać się za jedną rzecz i rozwinąć w niej swoje umiejętności... W każdym razie na pewno będzie lepiej ;3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każde komentarze i te krótkie i te długie. To naprawdę motywuje :)