29.11.2014

Lalkowy messenger, czyli historyjka~

 <Melody pisze z kimś>

M:<hejj~>
K:<cześć :)>
M:<to kiedy w końcu przyjeżdżasz? Nie mogę się doczekać :3>
K:<wiesz... właściwie to nie przyjadę...>
 M: [myśli] n... nie przyjedzie...?
M: <ale, cmu? ;__:>
K: <w sierocińcu mają pewne... problemy, muszę zostać i pomagać... nie wiem ile to zajmie>
M:<ale... kiedyś przyjedziesz???>
K:<przecież samej cię nie zostawię, Melody :D>
 M:<to dobrze :)>
K:<muszę kończyć. Pa :*>
M:<pa pa :3>
M: [pochlipuje]

~~~

Tak, wiem powalam XD

Mikilu może być na mnie wkurzona za to, że kopiuję robienie historyjek, no bo kopiuję... Chodziło mi o to, że lalka którą planowałam od baaardzo dawna, w końcu nie przyjedzie. Stwierdziłam, że to bez sensu. I tak nie potrafię się zająć dwoma lalkami, co dopiero trzema. Moim argumentem było robienie historyjek, ale i tak nie mam na to czasu... Lalkowanie nadal sprawia mi dużo radości, ale gdy myślę ile kasy już na to wydałam... 

Czasami myślę o sprzedarzy tych brzydkich lalek. Nadal miałabym bloga, pewnie wtedy już odzielnego, tak poprostu o różnych rzeczach... A za pieniądze z lalek kupiłabym jakiś instrument, najlepiej skrzypce, albo nowe pianino, a najlepiej to perkusję :3 Albo duuuuży zestaw do rysowania. Dużo (naprawdę dużo) osób mówi mi, żebym szła w tym kierunku. Osobiście jak patrzę na moje prace to nie wiem czy śmiać się czy płakać, ale samo rysowanie sprawia mi mnóstwo radości.

Dobra już was nie katuję moimi wywodami o niczym XD

~Hollie~

PS.: dowiedziałam się kto mnie ma na mikołajki, i jak mi kupi to co myślę, że mi kupi (czyli mangę hetalii, której mam już zdecydowanie dość) to go uduszę XD

i jeszcze piosenka, której ostatnio dużo słucham:



28.11.2014

Nightmare #2

Specjalnie dla JovitaNine
 Ann: Hm... znów tu jestem...
 Ann: Nie mam siły...
 Ann: Ja... Muszę tego dotknąć...
 Ann: AUUUU!!!!! Czemu.. jak to możliwe, że przez wodę krwawi mi palec?!
 Ann: Boooliii....
 Ann: <Płacze> Dalczego... MAM JUŻ TEGO DOSYĆ!!! CHCĘ STĄD WYJŚĆ!!!!!
 Ktoś: Stąd nie ma wyjścia... można tylko zniknąć... na jakiś czas. Bo to twoj... Nie... Nie powiesz tego. JUŻ KONIEC! Czas na moje panowanie nad tym ciałem!!! Annabelle, choć... nie, Annabelle, choć ze mną... podaj mi rękę...
 Ann: A czy ja mam jakieś inne wyjście? >.< 
 Ann: Ten ktoś, dziwnie się zachowuje...
Ann: Aaaa...! Dlaczego mi to robisz?!
Ktoś:
<szepcze> przepraszam Cię Ann... przepraszam za to, ale chciałaś uciec... chociaż na chwilę...



Ps: Kiedy Annabelle myśli to ma wtedy litery są ukośne (?), a gdy mówi to nie.

21.11.2014

Nightmare #1

Pierwszy koszmar Annabelle.

 Ann: Gdzie ja jestem...?
 Ann: Czemu wyciągam rękę... ;-;
 Ann: Co...
 Ann: <dusi się> czemu?! ;-; 
 Ann: Czemu się zabijam?! Jak to :C Nie chcę umierać :<
 Ann: Prze-przestaje... n-nie mogę wziąć odde...
 Ktoś: Poczekaj...
Ann: Czemu nie mogę mówić... coś jest nie tak...Ktoś: Ta chustka Ci pomoże... ale nie będziesz mogła mówić...

17.11.2014

Rocker girl czyli post na szybko (bardzo szybko)

OHAYO!

Witam po dłuuuuuugiej przerwie. Jest u mnie LIE.

Tak, Lie.

Jeszcze nie zmieniłam imienia.

Jak przyjadą wszystkie jej graty (obitsu, wig, chipy) to dopiero wtedy :3

MUZYKA:

Faza na tą piosenkę dawno mi się skończyła, ale lubię ją i Lie ma bluzkę z napisem "I am sick of it" więc pasuje :33

ZDJĘCIA:

 uuuu, widać, że nie umiem szyć, widać wystającą niteczkę ;-;






 Lie: będę wandalem i zrobię grafitti palcami! Tak!







 Lie: Nie wyszło, ale to takie nie ważne...




 Lie: serio, Hollie? Pokazałaś te straszne buty?!


Lie; na podłodze też zrobię napisy bo... lubię pisać xD
 Lie: trochę, zbyt gimbowskie te napisy dodam coś bardziej od siebie :3






Zdjęcia BARDZO brzydkie, teraz jak na nie patrzę, to się zastanawiam, co one robią na tym blogu...

W sumie to i tak długo nie pisałam, więc lepsze to niż nic. A w następnym poście Lie będzie inna, i się cieszę i wgl.

A na Melody się obraziłam, bo jej się obitsu gibie ;-;

~Hollie~